PostHeaderIcon „Zbrodnia i kara”, czyli granica ludzkiego zła

książka„Zbrodnia i kara” to jedna z moich ulubionych książek. Przy okazji, to jedna z niewielu, przy których skupiłam się bardziej na emocjach, jakie we mnie wzbudzała, niż na samej fabule. Przyznam nawet, że w niektórych momentach irytował mnie fakt, że całość jest tak rozpisana, tak obszerna mimo, że nie ma w niej szczególnie dużo akcji. Kiedy czytałam ją po raz drugi, zaczęłam doceniać te dogłębne opisy stanu psychicznego Raskolnikowa. Dużo rozmyślałam nad złem i nad ludzką psychiką i chyba właśnie to sprawiło, że tak powieść Dostojewskiego spodobała mi się tak bardzo.

W „Zbrodni i karze” niesamowite jest to, że opisywane stany psychiczne głównego bohatera oraz jego, coraz bardziej irracjonalne zachowania, są teoretycznie naturalnym następstwem popełnionej zbrodni. Mimo tego, większość z nas nigdy nie patrzy na morderców z tej strony. Zazwyczaj o kimś takim, jak Raskolnikow mówi się, że zabił z zimną krwią. Rzeczywiście, jego zbrodnia była przemyślana, a pobudki należą do tych zasługujących na największą pogardę. Jednak w pewnym momencie, czytelnik przestaje skupiać się na odrażającym morderstwie, a zaczyna myśleć o tym, jakie są granice ludzkiego zła.

O tym, że Raskolnikow postąpił w sposób zasługujący na największe potępienie, nie trzeba wspominać. Zachował się tak, jakby drzemało w nim prawdziwe zło. Ale czy tak naprawdę, człowiek ma nieograniczone ilości zła w sobie? Czy kiedykolwiek próbowaliśmy wyobrazić sobie, co czuje morderca? Jak długo jest w stanie pozostawać obojętny wobec czynu, który popełnił? „Zbrodnia i kara” pokazuje nam, że nie ma zbrodni doskonałej, a nawet jeśli morderca nie zostanie od razu schwytany i oskarżony, to w pewnym momencie oskarży go jego własny umysł, a wyrzuty sumienia nie dadzą mu żyć.

Ta książka to nie tylko literackie arcydzieło, ale też prawdziwa przestroga zarówno przed łamaniem V przykazania, jak i przed wyrządzaniem jakiegokolwiek innego zła. Bo nawet, jeśli nie poniesiemy kary z zewnątrz, to zniszczymy się samoistnie. Zło zawsze wraca.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

One Response to “„Zbrodnia i kara”, czyli granica ludzkiego zła”

  • czytaczka pisze:

    To była jedna z moich ulubionych i jednocześnie najmocniej działających na psyche książek w życiu. Przeczytała 1 raz, 1 porządny raz i więcej nie wrócę – zbyt mocno odciska piętno na głowie.
    P.S Ale za to książki Dostojewskiego czytam namietnie – a to czego nie widziałam, to sprawdzam w serwisach rekomendujących typu http://www.coczytac.pl/ – a potem kupuję:)
    Ja książkę muszę mieć, nie mogę pożyczyć

Skomentuj

You must be logged in to post a comment.